Włókniak piersi

Włókniaki piersi są najczęstszym łagodnym nowotworem piersi u kobiet i zwykle powstają na skutek zaburzeń hormonalnych. Na szczęście tylko sporadycznie okazują się być zagrożeniem dla zdrowia kobiet. Co wiąże się z tą zmianą i jakie leczenie przeprowadza się po jej zdiagnozowaniu?

Włókniak piersi (gruczolakowłókniak) zazwyczaj przybiera formę obłego guzka o dość twardej strukturze. Zmiany te są sprężyste i przesuwalne, koloru cielistego, a także najczęściej niewielkie. Włókniaki w przeciwieństwie do guzów złośliwych często wywołują ból, a ich kształt i wielkość zmienia się w trakcie cyklu miesiączkowego. Wynikają z zaburzeń hormonalnych, rozwijając zwykle w piersiach młodych kobiet. Ryzyko zezłośliwienia włókniaka jest nikłe.

Caucasian adult woman examining her breast for lumps or signs of

Czym jest włókniak?

Włókniak jest grudkowatą naroślą, która może przybrać różną wielkość. Najczęściej większe włókniaki są miękkie i występują w grupach. Te o twardszej konsystencji są pojedyncze i pojawiają się zazwyczaj na kończynach. Miękkie włókniaki tworzą się pod piersiami bądź pachami, na powiekach, dekolcie oraz szyi, w pachwinach, czyli miejscach narażonych na tarcie przez biżuterię, odzież czy samą skórę. Niektóre z tych zmian posiadają zmieniony pigment i są ciemniejsze od reszty skóry.

Postępowanie, diagnostyka oraz leczenie w przypadku wykrytego włókniaka są zależne od wieku. Jeśli chora nie przekroczyła 25 r.ż., to nie ma konieczności wykonywania dodatkowych badań poza USG piersi. Najczęściej zaleca się półroczne obserwacje, a także kontrolne wizyty u swojego lekarza ginekologa z USG piersi raz na 6 miesięcy.

W przypadku kobiet powyżej 25 r.ż., znajdujących się w grupie podwyższonego ryzyka zachorowania na nowotwór piersi rozważa się wykonanie biopsji cienkoigłowej, a także dalszą obserwację.

 

Znajdź lekarza onkologa, z którym skonsultujesz indywidualną metodę leczenia!

Leczenie włókniaków piersi

Żaden włókniak nigdy sam z siebie nie zniknie i zawsze potrzebna jest interwencja lekarza. Do wyboru mamy:

  • krioterapię (wymrożenie włókniaka ciekłym azotem),
  • elektrochirurgię (elektrokoagulację albo bardzo podobna elektroresekcję), w której włókniak jest odcinany lub jeśli jest niewielkich rozmiarów- wypalany za pomocą prądu elektrycznego. Zabieg ten stosuje sie w znieczuleniu miejscowym.
  • klasyczne wycięcie chirurgiczne (ta opcja dotyczy zwłaszcza bardzo dużych zmian),
  • usunięcie zmiany chorobowej laserem.

Najczęstszą formą leczenia włókniaków jest metoda chirurgiczna, po której wykonaniu pacjentka na drugi dzień wychodzi do domu. Usunięcie gruczolakowłókniaków konieczne jest zazwyczaj wyłącznie w przypadku dużych guzów (>4 cm), gdyż mogą one powodować dolegliwości bólowe lub też jeżeli obserwuje się szybkie powiększanie się guza. Zanim podejmie się ten rodzaj leczenia pacjentkę czeka sześciomiesięczna obserwacja.

Tagi:

45 komentarzy do “Włókniak piersi”

  1. kobieta30 napisał(a):

    witam,ja mam z 10 tych włokniaków,(nie stosuje antykocnepcji i nie rodzilam dzieci),kontroluje je u kilku onkologoów i co jeden mowi inaczej(
    ;wy piszecie „zaden wlokniak sam z siebie nie zniknie”,a moj pierwszy onkolog mowil zeby poczekac pol roku”moze sie wchlonie”,poelciałam do innego-usunął natychmiast…piszecie ze usuwa sie te wieksze niz 4 cm…moj drugi onkolog koniecznie kazał usunąc dwa mniejsze niz 10mm.

    • Beeti napisał(a):

      Hej Ania

      Widze ,że nie jestem sama bo od 5 lat walcze ze zmianami w piersi.Zaczęło się po ciąży, gdzie wykryłam duży guzek. Na usg okazało się,że to włókniak, usg wykazało też drugi. Nie wiedziałam co robić i po 1,5 roku wycieli mi ten największy. Teraz na miejscu tego wyciętego pojawiły sie 3 małe. Znowu mam dylemat co z tym fantem. Jeżeli włókniaki mają tendencję do odrastania to można tak wkółko wycinać i chyba to będzie walka z wiatrakami. Nie wiem już co robić.Lekarka zasugerowała mi zbadanie prolaktyny, narazie czekam na wizyte.Ty robiłaś biopsje?

      pozdrawiam

      • kobieta30 napisał(a):

        hej
        pytasz mnie?
        Myslę ze warto badac sie u roznych lekarzy-roznych przychodni i zaczerpnąc kilku opinii niz kierowac sie jedną.
        Np.usg zawsze robilam u jakiegoś starszego dziadka ktory nigy nic nie mowił tylko pisal na wyniku badania co widzi.
        Natomiast gdy zmienilam lekarza od usg bylam zdumiona,fachowy wywiad,co kiedy jak,czy boli,czy rodzilam,czy mam badania hormonów,zapytal czy sama tez sie badam,czy cos mnei niepokoi,czy jest wysiek z brodawki.Naprawdę multum rzeczy mnie wypytał,wyjasnił,uspokoił,przepatrzyl wyniki z poprzednich lat i porownywał!!.Mimo sporej kolejki poswiecil mi okolo 1 godzinę,a inny radiolog wczesniej 20min.

        Mialam okolo 10 guzkow,na poczatku lekarz wycial najwiekszy-4cm i wyslal go w calosci na badanie histopatologczne.Mowil ze nie ma co sobie robić blizn:)
        Po 2 latach sama poporsilam o biospje następnego guza gdyż byl blisko wezla chlonnego i czulam lekki bol w tamtej okolicy.Wynik wyszedl
        dobry ale kazał usunąc.

        Ps.czytalam na wielu forach ze na takie zaburzenia hormonalne i nowotwory piersi super pomaga olej z wiesiolka.Poczytaj o tym.

        pozdrawiam

    • Izka napisał(a):

      Ha 1 szego wlokniaka wylrylam majac 25 lat gdy bralam tabl antyko. Batychmiast odstawilam majac nadzieje Ze nie pojawia sie nastepne, nic bardziej mylnego, ten zostal wyciety, po 2 Latach zaszlam w ciaze I pojawil sie kolejny bardzooo szybko rosnacy, tez zostal wyciety 3 ms po porodzie,ale okazalo sie ze jest ich kilka I Tych malych nie ma sensu ruszac( Wycombe sie tylko duze zmiany) teraz je kontroluje w usg, najczesciej bola w 2 polowie cyklu, jest to irytujace ale nic innego nie mozna z nimi zrobic, opinia irlandzkich lekarzy taka sama jak u wiekszosci , nie trzeba to nie ruszac! Hmm szkoda ze nie wiadomo jak Im zapobiegac???jesli ktos ma jakes Pytania Chetnie odp. Iza

    • Monika napisał(a):

      Miałam włókniaka na piersi, operowana bylam majac 18 lat (teraz 46), uważam, że podjełam z lekarzem słuszną decyzję o usunięciu guzków (2 szt). Żyję spokojnie, badam sie co pół roku usg, bez obciążenia czy sie uzłosliwi czy nie.
      Pozdrawiam

    • WIOLA napisał(a):

      Witam.Ja rowniez mam wlokniaki ktore caly czas mi narastaja.Lecze sie na Garbarach w Poznaniu tzn.kontrola,biopsje i zabieg usuniecia.Teraz mam kolejny 17mm biopsja gruboiglowa bo cienkoiglowa nie wyszla.Wycinam bo nie ma co tego trzymac tak mi powiedziala wiekszosc dobrych chirurgow z onkologi w Poznaniu i Kaliszu.Nie sa to skomplikowane zabiegi.Wystarczy 2 tyg zwolnienia lub urlopu i do lekkiej pracy mozna wrocic.Trzeba to usuwac bo moze to miec po latach inne zmiany.Kntrola co pol roku i tyle.Ale dziwi mnie fakt ze nie ma metody ostrzykniecia guzka wewnatrz i tak tonazwe:usmiercenia komorki bez interwencji chirurgicznej.Moze sa jakies metody prostrze niz zabieg to prosze pisac jakie
      .POZDRAWIAM WIOLA

      • Monika napisał(a):

        Wiola, jesteś może z Kalisza, pytam ponieważ jestem przed dylematem dokąd się udać na biopsję w Kaliszu ….

  2. Ania napisał(a):

    Witam, chciałam się poradzić. Mam 21 lat i w prawej piersi wykryłam tak zwany ‚guzek’, jest twardy i trochę boli przy dotykaniu. Zaniepokoiłam się, ponieważ pierś stała się większa i tak jakby obrzmiała mimo, że zawsze była ona mniejsza od lewej. Czekam na wizytę do wtorku jeżeli się uda. Prosiłabym o szybką odpowiedź czy to jest groźne i co to może być.

    • Profilaktyka piersi napisał(a):

      Niestety nie da się ocenić sytuacji na odległość, tylko na podstawie opisu. Przypadek należy koniecznie skonsultować z lekarzem, który podejmie właściwe kroki.

  3. Kobieta 29 napisał(a):

    Witam w pierwszych dniach czerwca miałam usunięte zwierzątko( tak to nazywam). W piersi prawej na godzinie 6 przybrodawkowo wielkości 47x40x30mm. Pierś nadal mnie boli gdzie moja pani doktor powiedziała ze już nie powinnam odczuwać bólu Tydzień temu robiłam usg kontrolne i pani doktor znalazła kolejne. Myślałam na początku że przyczyną był spadek wagi ale lekarz w szpitalu przed operacją powiedział mi że mam pecha tylko tyle. Do tego mam anemię czy to też może wpływać na mój stan? Pozdrawiam was kobiety 🙂

    • Ola napisał(a):

      Witaj, ja od wiosny 2013 r. mam zdiagnozowany włókniak bardzo duży : 9cm x8xm x 1,8cm (nie mm.) Mam 60 lat. Nie zgodziłam się na żadne leczenie. Brak mi zaufania. Wdrożyłam terapię Gersona i wszystko, co możliwe przeciw rakowi. Guz powiększył się. Ja czuję się bardzo dobrze. Myślę, że nie mam raka. Mam wszystkie wyniki krwi, odporność bardzo dobre.
      Trzymaj się. Ola.

  4. kobieta 28 napisał(a):

    itam.ja dzis bylam na izycie u ginekologa mam vłokniaka vielkosci visinki zlecil mi usg dodatkove i masc na vchloniecie.ale on coraz bardziej mnie boli co robic?isc do kogos innego o porade?

  5. Kobieta 23 napisał(a):

    Witam ,mam 23 lata i 5dni temu miałam usuwane dwa włókniaki z obu piersi, miały one po 1,5cm . to już mój drugi taki zabieg wcześniej 4ipół roku temu miałam tez usuwanego ale jednego który mial 2,5cm . bardzo polecam dr Przemysława Jasnowskiego . świetny chirurg,plastyk,onkolog , oba zabiegi ten jak i ten cztery lata temu przeprowadzał mi on osobiście wszystko sie zagoilo nie miałam żadnych powikłań. na internecie można znalezc kontakt do niego i sie umówic na wizyte. Przyjmuje w Częstochowie . Pan doktor twierdzi ze leiej je usunąć i ja też tak twierdze bo gdy sie wszystko zagoi to nic juz nie boli. pozdrawiam i zachęcam do badania piersi 🙂

    • kobieta 22 napisał(a):

      a masz bardzo widoczne blizny?bo i mnie to czeka…

      • kobieta30 napisał(a):

        witaj
        ciecie i blizna to zalezy od lekarza:)
        gdy guz jest za brodawką to robią estetyczne ciecie wzdluz lini brodawki ,gorzej gdy w innej czesci piersi,
        mi usuwano 5 mm na gorze i mam bliznę na 3cm:( Guz byl gleboko pod przewodami mlecznymi wiec nie latwo bylo go dorwac.
        ale rządaj szwu podskornego wtedy bedzie tylko kreseczka a nie drabinka.

  6. ella napisał(a):

    witam
    kilka dni temu zabolała mnie mocno pierś , prze dotykałam wszystko i wyczułam guzek , nie wielki ale wielki w mojej wyobrażani :I
    ODRAZU ZAPISAŁA SIĘ DO GINEKOLOGA – NASTRASZYŁA MNIE ŻE MOŻE I TO NIE RAK(ALE POŁOŻENIE MOZE GUZKA JEST BARDZO PODEJRZANE I JEST SPORE PRAWDOPODOBIEŃSTWO ) WIEC JA ODRAZU WYBUCHŁAM PŁACZEM – MAM RAPTEM 27 LAT – ŚLUB PRZED SOBĄ , KARIERĘ …A TU GUZ
    ZAPISAŁAM SIĘ NA USG – ALE TREBA CZEKAĆ 3 TYG – CHYBA ZROBIĘ PRYWATNIE I WIO DO ONKOLOGA – DODAM ŻE MOJA MAMA UMARŁA NA RAKA…

    • Kobieta 29 napisał(a):

      Witam Ellu.

      Tak jak pisalam w Lipcu mialam usunięte zwierzątko. Wszelkie badania chodzilam i robilam prywatnie gdyż czas oczekiwania przeraził mnie. Jesli jesteś w stanie to też tak zrób oszczędzi Ci stresu. Na wizytę u onkologa musialam czekać prawie 2mc. Ale znalazlam cudowny osrodek w Warszawie, gdzie na wizytę czekalam 5 dni bo sie weekend zaczynal. Wiem co jest i jestem teraz sspokojniejsza. Pozdrawiam Cie i głowa do góry bedzie dobrze 🙂

  7. hmmm napisał(a):

    Hej, w wieku 14 lat w lewej piersi mialam guza 6×8 cm , myslalam ze to kwestia dojrzewania ale niestety. Okazało sie że zmiana ta byla niezlosliwa ale co sie strachu najadlam to moje. Regularnie się badam, zwlaszcza ze jestem w grupie ryzyka genetycznie jesli chodzi o raka. Ale lepiej przeciwdziałać, regularne badania po miesiączkę i USG szybciej wykryta zmiana , lepiej dla nas 🙂

    • aska napisał(a):

      hej,
      jestem w podobnej sytuacji, ale boje się pojsc do lerzarza.
      W jaki sposób miałas usuwanego tego guza?

  8. ewel napisał(a):

    cześć, pisze bo 5 lat temu wycieli mi 10cm gruczolaka, 2 tygodnie temu wycieli mi kolejnego. Dziewczyny powiem tyle, nie warto płakać i zamartwiać sie w domu. problem nie zniknie. Ważne jest, żeby przełamać strach i rozpocząć leczenie. Ja maiłam chwile zwątpienia kiedy dostałam kartke z wielkim napisen Nowotwór, ale to nie koniec świata. Jestem jeszcze młoda bo mam dopiero 24 lata i dlatego prosze was nie czekajcie, idźcie do lekarza.

  9. karolina napisał(a):

    witam wlasnie jestem po badanich piersi lekarz ykryl włókniaka w prwej piersi 4na 5cm stwierdził ze to nic groźnego i nie ma obaw.zalecil bdanie piersi raz na rok ale mi to nie daje spokoju co mam robic proszę o porade

  10. ela napisał(a):

    Witam.Ja 2 lata temu u siebie w piersi wyczułam guzek dosc spory i oczywiscie odrazu panika strach,mąż jednak zachowal spokuj i zawiuzl mnie do onkologa naszczescie w Lublinie nie czekałam długo na wizyte.I na usg tez nie okazalo sie ze to włukniak że mam ich sporo tylko że ten jeden boli A teraz w grudniu mam mamografie i zobacze co dalej. Badam się teraz co pół roku,niema co zwlekac z badaniami.

  11. Barbara napisał(a):

    Witam
    Mam rownierz wlokniaka od kilku lat…mieszkam w USA..tutaj nie usuwaja gozow zwanych WlLOKNIAKIEM
    Mimo iz prosilam lekarza aby usunol ten guz….chodze na wizyty kontrolne raz na rok i robie USG piersi i MAMOGRAFIE….
    Jestem pod kontrola lekarza. …ale nie ma mowy o zabiegu…poprostu medycy w USA nie stosuja metody opercyjnego usowania wlokniaka …nie wiem czy to dobrze ?ale tak tutaj lecza..ja im zaufalam
    Dodam ze od kilku lat guz jest taki sam .pozdrawiam serdecznie

    • joanna napisał(a):

      Hej jestem zdziwiona ze tak ci powiedzial ja tez mieszka
      Am w usa chicago I tez mam wlokniaka. Powiedziala jesli Chcesz mozna usunac. Odezwij sie.. Asia

  12. Justyna napisał(a):

    Ja tez od ponad 8 lat mam guzki piersi,na samym poczatku byly to zmiany mastopatyczne,ktore lekarz kazal mi usunac,oczywiscie nie usunelam,po porodzie poszlam na usg i okazalo sie ze to gruczolakowlokniak,dostalam sierowanie do onkologa,nie poszlam,za to zrobilam badanie krwi na markery nowotworowe sutka,wszystko ok,dodam ze moj guzek boli przed okresem,w czasie okresu,jak za duzo dzwigam tez go czuje,a po okresie jakby jest ciut mniejszy.
    Jutro ide zrobic kolejne bad.krwi na marker sutka

  13. ewela napisał(a):

    Dziewczyny gdy mialam 21 lat wyczulam guzka w lewej piersi najezdzilam sie po lekarzach dostalam skierowanie na biopsje a pozniej po kilku miesiacach zostalam poddana zabiegowi wlokniak usuniety super! Obecnie mam 24 i wyczulam kolejnego guzka ciut mniejszego w tej samej piersi narazie nic nie wiem jestem juz umowiona na usg! Ale o zadnych masciach w moim przypadku nie bylo mowy pozdrawiam 😉

  14. nata napisał(a):

    Wlokniak w prawej piersi. 15 kwietnia 2014 r. Wycieli mi go ale piers od srodka czasami nadal boli. Co to moze byc?

    • Justyna napisał(a):

      Ja mialam biopsje miesiac temu i wyszly niegrozne guzki i wlokniaki,polecam wam kobietki zrobice biopsje najprosciej dowiecie sie jakie guzki macie,mnie czasami pobolewa jedna piers,chociaz mam guzy w 2,tez nie wiem jaka moze byc przyczyna,domyslam sie tylko,ze moze wlokniaczek uciska na struktury nerowowe,albo moze to jakis nerwobol,piers nie zawsze boli,a wedlugo mojego lekarza wszystko siedzi w glowie,moze i racja po czesci,jak za duzo sie czyta,mysli,to potem sie odbija wszystko,w maju zapisalam sie na usg piersi i planuej odwiedzic swojego lekarza onkologa,kazal wyciac,a ja wole szukac innych metod takich jak zamrozenie,mniej inwazyjne i bezpeczneijsze.
      Pozdrawiam kobietki

      • Ela napisał(a):

        Tu się zgodze dużo zależy od nas samych jak my się na te guzki nastawimy.Co myślimy co czytamy.Ale najlepiej po wyczuciu jakich kolwiek zmian najlepiej pujść do lekarza i przebadać się koniecznie Ja już 3 rok sie kontroluję,wyczułam guzek w lewej piersi spory miałam biopsje powiedziała lekarka że włukniak nic groźnego mam kilka i bardzo malutkie.Ale w grudniu ubiegłego roku robiłam mamografie i okazało sie ze w lewej piersi od której się wszystko zaczeło to mam tylko gruczoł ale zato w prawej mam włókniak nieduży ale trzeba go kontrolować.Więc niema co zwlekać tylko badać sie trzeba.

      • Aga napisał(a):

        Mnie chirurg od USG po ostatniej wizycie powiedział, że już nic tam nie ma, a jeżeli boli to może być od kręgosłupa lub od serca. Zaleciłą EKG i wizytę u neurologa

  15. Małgosia napisał(a):

    Hej Kobietki 🙂
    Około miesiąca temu wykryłam u siebie guza piersi – okazało się, że są to dwa włókniaki. Po konsultacji z onkologiem, mam zaplanowane usunięcie guzów za niespełna miesiąc. Widzę, że część z was miała już z takim zabiegiem do czynienia – stąd moje pytania. Chciałabym się dowiedzieć ile czasu spędza się w szpitalu, ile mniej więcej dochodzi do siebie? Czy istnieją jakieś przeciwwskazania co do przebywania na słońcu, kąpieli morskich, dźwigania? Wiem, że może nie powinno być do bardzo istotne tym bardziej, że wiele z was ma większe zmartwienia spowodowane tą gadziną (czytaj nowotwór), ale mam zaplanowaną podróż poślubną dwa tygodnie po zabiegu i zastanawiam się czy realnym jest ją zrealizować?
    Z góry bardzo dziękuję za odpowiedź
    Gosia

  16. Milena000 napisał(a):

    Hej
    Mam 14 lat nie mam jeszcze miesiączki zobaczyłam na prawej piersi tak zwany „guz” nie wiem czy powinnam się martwić. Jest on bardzo mały jak ziarenko, nie boli jak dotykam, jest miękkie i jest jeden. Mam to od dawna nigdy nie zwracałam na to uwagi. Dopuki nie zobaczyłam w internecie paru zdj :C Boję się co to jest włókniak? brodaka? może rak piersi ?? nie wiem. nic nie wiem na te tematy :’C Proszę niech ktoś mi odpisze to jest dla mnie bardzo ważne

  17. Ola12 napisał(a):

    cześć dziewczyny ! Mam parę pytańu mnie rownież wykryto włókniaka i ginekolog dała mi kontakt do lekarza do którego się umówiłam i czy ta operacja tego usuwania długo trwa dlugo trwa ? strasznie się tego boje jestem histeryczką i mam czarne myśli przed sobą…

  18. basia napisał(a):

    Pierwszy raz mialam zdiagnozowany wlokniak piersi 7 lat temu. Mialam wtedy 25 lat. Znaleziono 2 wlokniak po ok 2.5cm×1cm×1cm. W ciagu roku Oba ulegly zmianie. Jeden zmniejsyl sie drugi powiekszyl po ok 2mm. Rowniez mieszka w USA I wlasnie tutaj po z zrobieniu biopsji chirurgicznir usunieto mi oba.od tego moment pojawil sie jeden w nowym miejscu. Co do mamografii, chirurg odradzil robieniu jej zbyt czesto.

  19. JOLA 48 napisał(a):

    Mam 48 lat w wieku 25 lat usuwałam włókniaki dwa razy ambilatoryjnie w szpitalu onkologicznym na Findera po dwóch porodach całkowicie znikneły a teraz po 23 latach znowu się odnowiły dodam że po porowach przez 23 lata nie miałam miesiączki teraz mam więc są to zmiany hormonalne.

  20. ania napisał(a):

    Cześć dziewczyny, ja tez mam podobny problem z wlukniakami, czy któraś moglaby polecić dobrego lekarza w Krakowie ??

  21. Joanna napisał(a):

    Witajcie, mam 37 lat. Na badanie piesi namówiła mnie siostra rok temu. Na wizytę do lekarza ginekologa (super specjalisty od piersi) poszłam jak do koleżanki na kawę… Z takim spokojem. Gdy zauważyłam, że coś za długo się czemuś przygląda w komputerze, zrobiło mi się słabo. Okazało się, że jest guz. W niedługim czasie, ten sam lekarz, wykonał biopsję gruboiigłową (bo bardziej dokładna). Płakałam przed tym zabiegiem jak bóbr i trzęsłam się jak osika. Jak mantrę powtarzałam lekarzowi, że ja mam dzieci i że tak się boję, że to coś złego. A lekarz na to, że cieszy się, że mam dzieci, że jestem świadomą swej roli kobietą myślącą o sobie i swoich dzieciach. Po dwóch tygodniach przyszedł wynik – włókniak. Po pół roku poszłam sprawdzić jak się ma mój „kolega” i okazało sie, że wszystko ok. Nie zwiększył się ani nie zmniejszył. Ale lekarz zalecił dla mojego spokoju – usunięcie. Powiedział, że nie jest to konieczne ale w moim wieku takie rzeczy się nie wchłaniają. I już. W PANI WIEKU… Okrutne. Odłożyłam zabieg co nieco w czasie… skoro to włókniak, pomyślałam. Po dwóch miesiącach zaczęły mnie „dziwnie” boleć piersi. Po trzech byłam z powrotem u lekarza. I tu niespodzianka. Ów „kolega” znalazł sobie potrójne towarzystwo. W obu piersiach miałam juz 1 włókniaka i 3 niewiadomo co. Niestety, nie dopytałam czy to one mogły powodować ból piersi ale na pewno on mnie „pogonił”. Szybko chirurg onkolog i termin zabiegu. Jestem tydzień po. Zabieg miałam w znieczuleniu miejscowym, trwał ok. 3 godzin ze względu na położenie guzów. Dwie blizny w linii brodawek i jedna drabinka od pachy do brodawki. W tym samym dniu wyszłam do domu. Dyskomfort (nie ból) odczuwałam dwa, trzy dni. Mimo zapewnień, że poszło dobrze, że te pozostałe guzki to też włókniaki, czekam nieco zdenerwowana na wynik histo. Moja rada? Dziewczyny, dbajcie o siebie badając się regularnie. Macie dla kogo żyć. Pozdrawiam.

  22. J1989M napisał(a):

    Na pierwsze badanie USG piersi zdecydowałam się 3 lata temu – mając 23 lata. Na badanie pojechałam prywatnie „przy okazji” – wiozłam siostrę to i sama się chciałam przebadać… zupełnie spokojna. Mam dość obfity biust i sporadycznie się badając nie wyczuwałam nic niepokojącego. Ale Pani na USG wynalazła na godz.7 prawej piersi i lewej – zmiany – guzki… Jeden nawet całkiem spory, mówiła, że wyglądają niepokojąco (stwierdziła po ich kształcie i strukturze), ale w dotyku były twarde, bolesne jak przyciskała i przesuwała. Byłam przerażona. Studia, ślub,nowa praca, a tu taka informacja. Moja Mama zmarła na raka płuc, więc jestem obciążona genetycznie. Doktor Radiolog kazała od razu jechać do onkologa na biopsję się umówić i kupić olej z wiesiołka w tabletkach, ale ja ku jej zaskoczeniu brałam już od roku olej z wiesiołka (w płynie nie w tabletkach). Porządnie mnie przestraszyła. Siostra i wtedy jeszcze Narzeczony spanikowani, więc się poddałam i całą drogę przepłakałam. Oczywiście na biopsję się nie umówiłam, strasznie się bałam, że do ślubu pójdę bez piersi albo bez włosów. No i minął miesiąc, minął rok i ja nic nie robiłam oprócz macania przy kąpieli i przy balsamowaniu ciała no i picia oleju z wiesiołka. W końcu może dojrzałam do ewentualnego leczenia i pojechałam do Radiologa,znowu prywatnie i co stwierdził? Że jest czysto, że nie ma nic, nie ma śladu po tamtych guzkach (pokazałam zdjęcia z poprzedniej wizyty). Nawet powiedział, że dobrze, że tą biopsją ich nie ruszano. Czyja to zasługa? Może wiesiołka, może masaży przy samobadaniu, a może tego, że w międzyczasie wykryłam problemy z tarczycą i biorę od 2 lat już hormony tarczycy, aby wyregulować jej pracę. W dobie życia w takim zanieczyszczeniu i po Czarnobylu zbadanie hormonów u kobiet powinno być tak samo propagowane jak cytologia czy USG piersi. Czasem wystarczy „naprawić” jedno, aby reszta dobrze „pracowała” 😉

  23. Ja napisał(a):

    U mnie również wykryto włókniaka o wielkości 1 cm w piersi. Na początku skorzystałam z porady dwóch lekarzy w Polsce. każdy lekarz po badaniu USG miał inny wynik dotyczący wielkości guza. Diagnozę wystawili taka sama by wyciąć go bez biopsji bo stwierdzili ze to duzy guz 1 cm. Wróciłam do Holandii w szpitalu zrobiono mi badania mamograficzne USG biopsje. Określono ze mam 1 cm guz włókniak. Lekarz holenderski stwierdził ze nie będzie wycinać tego guza bo oni w Holandii już nie wycinają włókniaków, Szukam informacji co zrobić. Ale widzę że lekarze nie znają przyczyny powstawania tych nowotworów i nie maja jednoznacznej metody na leczenie tego problemu kobiet również estetycznego dla nas. Po wycięciu czasem powracają. Bez leczenia rosną.

  24. Kasia napisał(a):

    Witam ,
    Mam 26 lat pol roku temu okazalo sie ze w lewej piersi zagnieździł sie wlukniakogruczolak 2,5cm . w czwartek bede miała usuwany guzek , troche sie stresuje , ale czytając wasze wypowiedzi to nie jest nic strasznego . Mimo wszystko mam kilka pytań , jak długo nie można dźwigać i przemęczać mięśni powiązanych z piersią , ile czasu trwa zwolnienie lekarskie po takim zabiegu ? Czy po zabiegi odczuwalny jest bol w piersi ?
    Pozdrawiam
    Kasia

  25. Ola k napisał(a):

    Część mam 17 lat i wykrylam dziwny guzek w piersi

  26. Ania. PL napisał(a):

    A kanadyjscy lekarze sugeruja radioterapie. Po usunieciu. Sama nie wiem..

  27. Maria napisał(a):

    Po wywiadzie z lekarzem onkologiem ( kilka nowotworów i zgonów wśród członków najbliższej rodziny, choć nie z powodu raka piersi) oraz po biopsji gruboigłowej zapadła decyzja chirurgicznego usunięcia włókniaka piersi. Jestem p oczterdziestce i półtora roku po zabiegu i uważam decyzję za właściwą. Zabieg odbył się ambulatoryjnie, więc weszłam na zabieg i po pół godzinie wróciłam do domu ze szwami, a następnego dnia poszłam do pracy ( wykonuję pracę umysłową). Myślę, iż jeśli jest jakieś obciążenie w rodzinie, to warto się dobrze zastanowić i może także usunąć…?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *